Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Gotuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie OkiemMK.com. Zapraszam Was na nią serdecznie! Jeszcze dziś pierwszy post na nowym blogu, który cały czas udoskonalam! Konkursy oraz Wyzwania także zostały przeniesione na OkiemMK.com Dziękuję wszystkim, którzy zmienią adres bloga na blogrollu;)


http://okiemmk.com/


Zaprawy: Ogórki kiszone

Ostatnio z mężem zdecydowaliśmy się spróbować swoich sił w zaprawach. Na razie robimy podstawowe przepisy, ale praktyka czyni mistrza. Ponieważ lubię tylko domowe ogórki kiszone postanowiliśmy poszaleć i zrobiliśmy kilkanaście słoików, ale najpierw 2-krotnie zrobiliśmy świeże ogórasy w dużym słoiku. Ogórki, chrzan i czosnek - swojskie;) tylko sól kupna;PP

Przepis na 1 słoik litrowy ogórków: 
1 gałązka kopru razem z "koroną"
2-3 cm chrzanu
1,5-2 ząbków czosnku
ogórki - ile się zmieści;))

Przygotowanie:
słoik litrowy sparzamy i umieszczamy na spodzie koper, chrzan i czosnek - czosnek możemy pokroić na mniejsze kawałki. Następnie słoik wypełniamy ogórkami. Układamy je delikatnie, ale tak aby nie były luźno. Następnie zalewamy wodą (na 1l wody - 1 łyżka soli). Jeśli damy letnią wodę ogórki ukiszą się szybciej. Następnie zamykamy je szczelnie i gotowe. W moim dużym słoju - ogórki kiszą się ok 1-1,5 tygodnia. Ogórki przechowujemy najlepiej do roku, ale zapodział nam się nie raz słoik 2-letni od rodziców i także były dobre. Musimy pamiętać, iż ogórki muszą być zawsze całkowicie zatopione w wodzie z solą - jeśli będą wystawać zaczną się psuć, pleśnieć itp. itd. Dodatkowo pamiętajmy aby składniki były ze sprawdzonego źródła i świeże. Ogórki twarde i jędrne;) Jest to ważne bo często nawozy powodują, iż ogórki się nie udają;) 
Kolejnym przepisem będzie mus jabłkowy;) A w okolicach weekendu - tortelini lub tradycyjna lazania - jeszcze zobaczymy;) oraz trochę potraw z soczewicą czy fasolami i innymi strączkowymi;) 



13 komentarzy:

  1. Zapas domowych ogórków kiszonych na zimę to skarb. Ja na razie rok w rok dostaję "deputat" od kochanej Mamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy i jak w moim przypadku Teściowa są cudowne...;)

      Usuń
  2. Ach Marta jak zawsze czymś kusi...kto nie lubi ogórasów!!!A takiego zapasu zazdrości na pewno nie jeden:):)Ja tam na pewno, ha, ha, ha
    Pozdrawiam z kuchni w której nie ma słoików, muszę chyba to zmienić:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniaj zmieniaj Kochana! bo własne przetwory to samo zdrowie, a jak się przy nich napracujemy to jak pałaszujemy;))

      Usuń
    2. Przyjdzie i na mnie czas, na robienie, kiszenie, ogóreczków i innych cudów robienie:):)
      Serdeczności ślę

      Usuń
  3. Uwielbiam ogórki, robiłam w czw, ale jem tylko 1 lub 2, najpóźniej 3 dniowe:) I chyba musze dawać więcej soli, taką dużą czubatą na litr, bo coś nie mogłam je długo trzymać! Moje też cudnie wyglądały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię małosolne, ale Łukasz nie... jeśli otworzymy słoik to już nie postoją tyle...chętnie bym spróbowała...a jeśli uważasz, że trzeba dodać soli dawaj! metodą prób i błędów aż się uda;PPDD

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. już nieważne - taka z przepisami, ale już chyba nie przyjmują do współtworzenia w niej, bo wymieniają się pakietami. Ale może my coś takiego kiedyś stworzymy? Chociaż czy ja wiem, a co Ty myślisz?

      Usuń
    2. pomyślimy o tym...jak będziemy miały czas na to to pewnie możemy sprobować

      Usuń
  5. a o kiszonym kalafiorze słyszeliście?

    OdpowiedzUsuń

Czytam każdy komentarz i jeśli mam możliwość odwiedzam każdego blogera i przeglądam jego stronę. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie;)))