Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Gotuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie OkiemMK.com. Zapraszam Was na nią serdecznie! Jeszcze dziś pierwszy post na nowym blogu, który cały czas udoskonalam! Konkursy oraz Wyzwania także zostały przeniesione na OkiemMK.com Dziękuję wszystkim, którzy zmienią adres bloga na blogrollu;)


http://okiemmk.com/


Domowa kostka rosołowa - bez chemii bez zmartwień!



Za względu na całą chemię, którą nam pakują do przypraw postanowiłam zrobić sama kostki rosołowe, aby sprawdzić czy taki skondensowany wywar z dodatkiem przypraw i ziół będzie dobrym zamiennikiem dla kostek rosołowych, vegety czy bulionetek. Na początek zamroziłam je w formie kostek do lodu - jedno pudełko silikonowe. Właśnie zostały mi 3 ostatnie sztuki. Do zup z mięsem czy bez sprawdza się rewelacyjnie. Oprócz nich dodaję tylko odrobinę soli i wychodzą rewelacyjne. Na 1,5 litra wody w zupie dodaję 3 kostki, gdy dodaję mięso - jedną. A poza tym możemy je przechowywać do 3 miesięcy;) Same plusy;) Zapraszam do wypróbowania przepisu. W tym przepisie operujemy solą, lubczykiem, warzywami i mięsem. Jest to stanowczo lepsze od glutaminianu sodu czy innych dziadostw. Oczywiście jeśli zmodyfikujemy odpowiednio składniki możemy uzyskać kostkę wołową, drobiową lub z kaczki.

Spis Produktów na 1,5 litra wywaru do kostki:
mięso: korpus z kury, kawałek szponderu ok 0,25kg, podudzie z kurczaka 1 szt., szyjki z kaczki 2 szt. - mięso do wyboru
zestaw warzyw rosołowych: 2 marchewki, pietruszka, por, seler, cebula, 2 ząbki czosnku
przyprawy: sól morska, pieprz w ziarnach ok. 5 sztuk, liść laurowy 1 szt., ziele angielskie 3 szt., świeży lub mrożony lubczyk i natka pietruszki.
 
Przygotowanie:
I Warzywa obieramy
II Do garnka wkładamy warzywa i mięso. Zagotowujemy dolewamy 1 szkl. wody - zbieramy szumę (pianka, która tworzy się na wierzchu rosołu).
III Zmniejszamy gaz, aby rosół się pyrpolił. Dodajemy Pieprz, Liść laurowy i ziele angielskie. Po godzinie dodajemy po łyżce lubczyku i natki pietruszki.
IV Po ok 2 godzinach rosół jest dobry, mięso i warzywa miękkie - porządnie solimy - wywar musi być mocno słony - bo będziemy taką 1-3 kostek dodawać do innych zup, więc ta słoność zniknie.
V Odstawiamy do wystygnięcia przecedzony wywar.
V W pojemniczek do mrożenia w każdej "kostce wkładamy odrobinę lubczyku i natki pietruszki. Opcjonalnie możemy dodać odrobinę marchwi lub/i innych warzyw - naprawdę drobno pokrojonych - jak w vegecie. Zalewamy zimnym rosołem i wstawiamy do zamrażalnika.

Dodatkowo:
I Możemy opalić cebulę na gazie lub podgrillować zanim dodamy ją do zupy.
II Ugotowane mięso możemy wykorzystać jako farsz do krokietów lub po prostu zjeść. Wywaru można zrobić więcej i odpowiednio przyprawić tylko tę część do mrożenia. Resztę po prostu jemy jak rosół.
Teraz myślę jak zrobic odpowiednik vegety...ktoś ma jakieś przepisy? w necie jeszcze nie szukałam...
 
Pozdrawiam ciepło w ten deszczowy dzień. To idealny dzień na książkę,a ja mam wyjazd do Poznania...to będzie trasa;)

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. dzięki! lubię domowe "przetwory" choć dopiero się uczę i kocham gotowac zdrową żywność...oczywiście bez przesady;P

      Usuń
  2. robię je już drugi raz bo okazały się niezastąpione w kuchni w szczególności dla dziecka:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Czytam każdy komentarz i jeśli mam możliwość odwiedzam każdego blogera i przeglądam jego stronę. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie;)))