Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Gotuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie OkiemMK.com. Zapraszam Was na nią serdecznie! Jeszcze dziś pierwszy post na nowym blogu, który cały czas udoskonalam! Konkursy oraz Wyzwania także zostały przeniesione na OkiemMK.com Dziękuję wszystkim, którzy zmienią adres bloga na blogrollu;)


http://okiemmk.com/


Test: Steki z ligawy

Ze względu na to,iż dostałam termometr do żywności. Postanowiłam przeprowadzić test. Czy mięso w danych temperaturach rzeczywiście jest takie jak podają tj. krwiste, średnio wysmażone itp.
Ponadto kupiliśmy z mężem ligawę, która wyglądała rewelacyjnie i postanowiliśmy sprawdzić czy steki są tylko dobre z polędwicy, antrykotu czy rostbefu.


Ligawa, zwana fałszywą polędwicą, to gatunek mięsa wołowego, stanowiący mięsień utrzymujący kręgosłup w jego części krzyżowej.

3 podstawowe zasady przy stekach to:
1. Mięso winno mieć temperaturę pokojową
2. Pilnujemy czasu i temperatury smażenia
3.Mięso winno odpoczywać na talerzu tyle ile się smażyło czy piekło

Mięsko było naprawdę dobre - tylko w niektórych miejscach twardawe, lecz nie ma się co dziwić - skoro to mięsień. Duszone lub pieczone rozpływa się w ustach;) Wiem bo z pozostałej części zrobiłam gulasz;) Uczta była...Patrząc cenowo to zapłaciłam za kg ligawy widocznej na zdjęciu 26zł, a wiemy,iż polędwica kosztuje od 90-200zł/kg

Jedynym moim błędem był tylko czas smażenia. Chciałam uzyskać stek średnio krwisty, a wyszedł nam prawie wysmażony. Podaje się,iz stek średnio krwisty jest w przedziale 48-56st.C . Ja ściągnęłam mięso przy 46 st.C, ale niestety od swojego wewnętrznego ciepła leżąc jeszcze się samo w środku podsmażyło. Następnym razem ściągnę je wcześniej;)

Składniki:

steki z ligawy lub antrykotu, befsztyku, polędwicy
sól
pieprz
odrobina oliwy, oleju
odrobina masła

Przygotowanie:

Steki posypujemy grubo zmielonymi przeprawami i odstawiamy w temperaturze pokojowej na ok 30-45min. Smażymy na rozgrzanej patelni na oleju czy oliwie ,aż uzyskamy pożądany efekt. Ja posiłkowałam się termometrem;) Gdy smażymy drugą stronę steku nakładamy na jego wierzch odrobinę masła. Ściągamy steki z patelni i dajemy im odpocząć bez krojenia tyle ile się smażyły czy piekły.Podajemy z ulubionymi dodatkami.

W kolejnym przepisie podam super prosty i smaczny sos do steków;)




















Ze strony programu Masterchef ściągnęłam stopnie wysmażenia steków:

Blue - (stek lekko obsmażony z każdej strony – mięso w środku surowe i letnie). To wysmażenie można wykonać tylko na patelni, podsmażając steka dwa/trzy razy i w przerwach odstawiając go w ciepłe miejsce,  by białko się nie ścinało, a mięso nabierało temperatury.
Rare (stek krwisty) – mięso czerwone w środku z rozpoczętym procesem ścinania białka, czerwone „krwiste osocze”. Temperatura w środku ok. 42/46 st.
Medium (średnio wysmażony) – Temperatura w środku 56-62 st. C.  Na zewnątrz stek jest rumiany i brązowy, sam środek pozostaje czerwony, reszta jest różowa. Osocze po naciśnięciu jest juz brunatnawe.
Well done (stek mocno wysmażony) – mięso brunatne – bez śladu osocza – temperatura powyżej 75 st. C.

 




17 komentarzy:

  1. hahaha dobrze, że wytłumaczyłaś czym jest ligawa, bo... nie miałam pojęcia. Mniam, wygląda bosko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda świetnie i było bardzo dobre, ale ostatnie z polędwicy czy z rosbefu - lepsze:P

      Usuń
  2. A jak sprawdziłaś przy smażeniu że ma akurat 46 st. C?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam termometr do mięsa;)

      Usuń
    2. Mam ten sam termometr:) czy dotykałaś mięsa czy nakłuwałaś żeby sprawdzić temp w środku? Bo steków nie można nakłuwać.

      Usuń
  3. A polędwica to nie mięsień???? Co to są "steki z befsztyku"?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wołowinę solimy w trakcie pieczenia a nie,jak napisałaś,40 minut przed obróbka.Przynajmniej tak wnioskuję z opisu, bo potem już o soli nie napisałaś.Wołowina posolona przed obróbką robi się twarda-sól wyciąga wodę. Jedynie wieprzowina lubi takie zabiegi.Aczkolwiek wygląda apetycznie. ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie nie solimy mięsa wołowego przed pieczeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krótko przed (kilka minut) smażeniem, nie ma żadnego negatywnego efektu:)

      Usuń
  6. Wygląda ładnie ale nikt mi nie wmówi że był dobry. Raz również sie pokusiłam bo pięknie wygląda ligawa. Haha nawet moje koty tego nie chciały a lubimy medium. Masakra. Dobre mięso to podstawa. Nie polecam ligawy szkoda kasy i tak nie wyjdzie jak prawdziwy stek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś ja ligawę sobie kupuję i wsuwam z bułkami i warzywami, więc coś nie do końca prawdziwa ta Twoja opinia. A byle jakiego mięsa nie jem.

      Usuń
  7. Wygląda ładnie ale nikt mi nie wmówi że był dobry. Raz również sie pokusiłam bo pięknie wygląda ligawa. Haha nawet moje koty tego nie chciały a lubimy medium. Masakra. Dobre mięso to podstawa. Nie polecam ligawy szkoda kasy i tak nie wyjdzie jak prawdziwy stek.

    OdpowiedzUsuń
  8. No widzisz Wer Ka, może masz kiepskiego dostawcę, bo to nie chodzi o konkretny kawalek miesa a o cała krowę :) Jak w danym sklepie maja dobre mięso, to i ligawa i poledwica i inne fragmenty bedą dobre na stek

    Swoja droga, koty to bardzo dobre czujniki na jakosc miesa :) Tam gdzie ja kupuje, to siersciuszek nawet gulaszowe wsuwa :) A jak raz kupilam gdzie indziej to sie nawet nie popatrzyl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze sole przed smażeniem i do tego pieprz, obsmażam ze wszystkich stron,nastepnie do piekarnika na 7 min , 220 stopni, po piekarniku bastowanie masełkiem na patelni i wychodzi petarda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mięso na steki to musi być mięso dojrzewające, a nie świeża wołowina. Świeża wołowina niezależnie od części nie nadaje się na steki. Nigdy nie spotkałem się z dojrzewającą ligawą, to mięso jest naturalnie twarde i nie nadaje się do takiej krótkiej obróbki termicznej jak smażenie. Ligawa nadaje się na bitki gulasz itp. i wymaga kilkugodzinnego duszenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ligawe da się zrobić ale bez marynowania w marynacie (u mnie oliwa z oliwek + cytryna i dodałem rozmaryn) dość długo się marynowała (ponad 24h) ale
    efekt końcowy super! soczysta -cierpliwie smażyłem i obracałem.Polecam:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają znakomicie, dopiero uczę się gotowania więc z pewnością użyję przepisu. Swoją drogą, najlepsze steki jakie jadłam miałam okazję próbować w Road American. Wyśmienite!

    OdpowiedzUsuń

Czytam każdy komentarz i jeśli mam możliwość odwiedzam każdego blogera i przeglądam jego stronę. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie;)))