Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Gotuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie OkiemMK.com. Zapraszam Was na nią serdecznie! Jeszcze dziś pierwszy post na nowym blogu, który cały czas udoskonalam! Konkursy oraz Wyzwania także zostały przeniesione na OkiemMK.com Dziękuję wszystkim, którzy zmienią adres bloga na blogrollu;)


http://okiemmk.com/


Pulpety z mielonego indyka z sosem pomidorowo-winnym

 Pulpety z indyka to jest to! Uwielbiam tę wersję! Gotuję je zawsze długo aż przy każdym kęsie rozpadają się w ustach, a sos jest tak zredukowanym,iż oblepia pulpety i ewentualne dodatki!


Składniki:
0,5 kg mielonego z indyka
1 jajko
Mąka do zagęszczenia pulpetów
2 marchewki
1 litr rosołu z piersi kurczaka lub indyka -ewentualnie kostka rosołowa
Sól
Pieprz
Majeranek
Odrobina vegety
Gałka muszkatałowa
0,5-1 szkl. białego wina - ja dodaje półsłodkie lub półwytrawne
Świeża natka pietruszki
Pomidory z puszki bez skórki x1 zblendowane
Jako dodatek: chleb, makaron lub ziemniaki.

Przygotowanie:
I mięso mocno przyprawiamy solą, pieprzem, majerankiem i vegetą - mieszamy z mąką i jajkiem- formujemy pulpety
II marchew kroimy w kostkę
III do gotującego rosołu wrzucamy marchew oraz delikatnie pulpety - gdy pulpety będą podgotowane, a woda zredukuje się do połowy - dodajemy zblendowane pomidory z puszki oraz wino.
IV jeśli sos będzie za kwaśny (ze względu na pomidory) warto dodać odrobinę cukru. Teraz także możemy powtórnie doprawić sos solą i pieprzem.
V Gotujemy, aż sos zgęstnieje, a pulpety będą się rozpadać w ustach - ok. 1,5h
VI przed końcem dodajemy odrobinę gałki muszkatałowej
VII przyozdabiamy natką pietruszki, ewentualnie serem. VIII podajemy z chlebem czy razowym makaronem
Smacznego!






Linki do wprowadzenia do akcji Klopsiki i pulpety, zapraszam!
Akcja na durszlaku



2 komentarze:

  1. Marto kolejne cudowne połączenie :)))) smakowicie tu u Ciebie, nie powiem! Kolejny fajny pomysł na obiadek. Pulpetów to ja jeszcze nie robiłam, ale wypróbuje. Mąż będzie na pewno szczęśliwy :))
    Pozdrawiam,
    Olinka - Smakowy Raj

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak tak! ten przepis jest naprawdę trafiony! i dziękuję za pochwały! gdy go pierwszy raz robiłam nie byłam pewna wina, ale ono i gałka działają cuda! pozdrawiam Cię ciepło

    Tusia;D

    OdpowiedzUsuń

Czytam każdy komentarz i jeśli mam możliwość odwiedzam każdego blogera i przeglądam jego stronę. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie;)))