Przenosiny bloga

Witajcie! Z rozrzewnieniem żegnam MK Gotuje - jednak cały ten blog, wszystkie posty i komentarze odnajdziecie na mojej stronie OkiemMK.com. Zapraszam Was na nią serdecznie! Jeszcze dziś pierwszy post na nowym blogu, który cały czas udoskonalam! Konkursy oraz Wyzwania także zostały przeniesione na OkiemMK.com Dziękuję wszystkim, którzy zmienią adres bloga na blogrollu;)


http://okiemmk.com/


Stek wołowy z sosem żurawinowym


Wołowina to ulubione mięsko mojego męża, zresztą tej też nie dałam rady odpowiednio w całości sfotografować - bo już była w konsumpcji;))) Najlepsze steki według mnie są z ładnej rózowiutkiej polędwicy wołowej - mięso kroimy w poprzek, a nie wzdłuż. Przyprawiamy je tylko i wyłącznie solą i pieprzem przed smażeniem (możemy jeśli mamy czas zamarynować w przyprawach i wstawić do lodówki na 30 min.). Następnie rozgrzewamy mocno patelnie dodajemy tłuszcz (ja preferuję margarynę - nadaje mięsu specyficzny smak) i także go rozgrzewamy. Na naprawdę gorącą patelnię wykładamy steki i czekamy kilka minut, aż mięsko się ściągnie po około 5 minutach obracamy na druga stronę, aby mięso i po tej stronie się przysmażyło, po kolejnych 5 minutach na stekach układamy po kawałku masła, aby się rozpuściło. Mięsa nie należy za długo smażyć, ponieważ wyschnie i straci swoje naturalne soki, a właśnie po to aby je zachowało smażymy je na naprawdę gorącym tłuszczu. Mięso szybko się ścina, a soki nie wypływają. 
Rada! Mówi się,iż oleje i margaryny są do smażenia, a masło do smaku i ja się z tym zgadzam;)

Sos: Próbował zrobic wiele sosów żurawinowych, ale nigdy to nie było to... więc zakupiona żurawinę w słoiku (do mięs) podgrzałam w garneczku z odrobina wody (i cukru jeśli była mocno kwaśna lub ktoś woli słodszą) i gotowe! 

Prosto smacznie i szybko!!:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytam każdy komentarz i jeśli mam możliwość odwiedzam każdego blogera i przeglądam jego stronę. Pozdrawiam ciepło i zapraszam ponownie;)))